MAREK BAZAREK to komis na ul.Belgradzkiej 12 w Warszawie (stacja metro Natolin) dla tych, którzy cenią dawanie rzeczom drugiego życia. W naszym sklepie możesz być jednocześnie kupującym i sprzedającym. U nas MOŻESZ WYSTAWIĆ NA SPRZEDAŻ to czego nie nosisz - nietrafiony zakup lub prezent, nie ten rozmiar lub kolor, a może nie ten
Magda wnosi do niego pomysły, jej partner Mariusz – zacięcie biznesowe. – Moja miłość do vintage zaczęła się jeszcze w podstawówce, gdy odwiedzałam second handy razem z babcią. Nosiłam wtedy fioletowe dżinsy i do kompletu zieloną bluzę w kolorowe kwiaty. Potem jako nastolatka wstydziłam się przyznać, że mam ciuchy z lumpeksu.
W lumpeksach bardzo często można trafić na ubrania z dobrym składem. Jednak ja ostatnio nie sprawdziłam i zakupiłam sweter ze sztucznego materiału (poliester), którego moja skóra nie polubiła. Jeśli chodzi o sieciówki to już jestem przyzwyczajona do takich syntetycznych materiałów, a w lumpeksie nie byłam tak czujna.
Poza tym każdą używaną rzecz można legalnie sprzedać po 6 miesiącach od daty jej zakupu (licząc od końca miesiąca nabycia tej rzeczy), za cenę niższą niż została kupiona. Warto więc zachować paragon, aby w przypadku kontroli Urzędu Skarbowego, posłużył jako dowód. W grę wchodzi jeszcze kwestia tego, co jest używaną rzeczą.
Zanim wybierzesz się do danego lumpeksu, komisu czy butiku, sprawdź, w jakich ubraniach specjalizuje się dane miejsce. Zastanów się też, na jakie kwoty wyceniasz poszczególne rzeczy. Sklep vintage lub second hand, który prowadzi skup ubrań używanych, doliczy do tych cen swoją marżę. Jak jeszcze możesz sprzedać swoje ubrania?
W LESS.BOX skupujemy odzież damską, męską, dziecięcą i unisex. Oprócz niej, z chęcią przyjmujemy także obuwie i akcesoria, np. plecaki czy torby. Obieg cyrkularny dotyczy przecież zarówno używanej odzieży, jak i innych rzeczy – elektroniki, książek czy zabawek. Niestety, nie każdy skup ubrań decyduje się na ich przyjęcie.
Do godz. 17 będzie można przyjść do warszawskiego Pawilonu Fala i wymienić się, sprzedać lub upolować używane ubrania i perełki modowe. Wstęp do lumpeksu jest darmowy dla wszystkim i
Wystaw ubrania przy kontenerach na śmieci, parapecie lub przed domem. Zdarza się i tak, że gdy wystawisz torbę pełną ubrań przed domem w okolicy śmietnika, po 5 minutach już jej nie będzie. Mieszkając w okolicy, gdzie jest spore zapotrzebowanie na tego typu pomoc, można skorzystać z tej szybkiej opcji podzielenia się swoimi rzeczami.
Hurtownia DEL-MAR to polski importer odzieży używanej. Gwarantujemy wysoką jakosć produktów. Dla tych, którzy szukają odzieży outletowej, importer odzieży outlet również jest świetnym wyborem. W jego ofercie znajdują się produkty z końcówek kolekcji, dzięki czemu można zaopatrzyć swój lumpeks w modne ubrania w przystępnych
Spis treści: Używana kurtka z popularnej sieciówki za 120 zł. Przepłacanie za ubrania w lumpeksach. Ramoneska z ekoskóry za 80 zł. Koszula z lumpeksu za 50 zł. Zmechacone ubrania za 40 zł. Sprane bluzki za 30 zł. Marynarka z drugiej ręki za 50 zł. Buty z lumpeksu za 100 zł.
Q6wQze. Jak grzyby po deszczu powstają w Poznaniu outlety. Za minimum 30 proc. mniej można kupić to, co dla wielu, przy normalnych cenach, wciąż jest nieosiągalne. Ubrania nowe, które z popularnymi "lumpeksami" nie mają nic wspólnego. Nie tylko z popularnych sieciówek, ale i te z najwyższej półki. Rzeczy z poprzednich sezonów lub tzw. końcówki serii. Właściciele poznańskich outletów mówią zgodnie - poznaniacy chcą się ubierać dobrze, a jednocześnie tanio. A jak jest na zachodzie? Tam outletowy przemysł kwitnie. Berlin usłany jest sklepami, w których ciuchy znanych projektantów można kupić dużo taniej sezon lub dwa później. We Włoszech do outletów rozsianych wokół Rzymu turystów zabierają specjalne autobusy. Tymczasem poznaniacy polują na okazje w największym tego typu sklepie - Factory Outlet w Luboniu. Tam można dostać ubrania kilkudziesięciu najpopularniejszych marek, choć nie te z najwyższej które wyszły spod ręki znanych projektantów, klienci znajdą natomiast w TK Maxxx w Galerii Malta. To największy sieciowy outlet w Europie. W Poznaniu coraz więcej jest jednak tych małych. I powstają kolejne, ostatnio przy ul. Bukowskiej i Głogowskiej. Za co poznaniacy pokochali outlety? - Wymarzone ciuchy mogę mieć za niewielką część ich początkowej ceny. I są to oryginalne ubrania - mówi poznanianka, Natalia Kalinowska. Zresztą nie tylko ciuchy. Ale buty i gadżety. A nawet... meble. - Klienci szukają tańszych rzeczy. Te w butikach, choćby w Starym Browarze, wciąż dla wielu są za drogie. U nas wszystko tańsze jest od 30 do 80 proc. - tłumaczy Tomasz Kowalewski z niedawno otwartego Hoxo Designer Outlet przy ul. Bukowskiej. - To głównie rzeczy, które w butikach były pół roku wśród nich? Najbardziej znane marki świata - Hugo Boss, Joop!, Armani Jeans, Ralph Lauren, Tommy Jeśli jakość tych ubrań będzie wysoka, to outlety nie zginą. Tym bardziej że ubrania w takim sklepie są tańsze przez cały rok - mówi Katarzyna Bzyl z Secret Outlet przy ul. branża sklepów, w których można dostać tańsze ciuchy, rozwija się w zawrotnym To rosnący rynek. I nie ma się co dziwić, bo w dobie kryzysu ludzie wybierają sklepy z markowymi, ale już dużo tańszymi ubraniami. A sieciowe outlety od dawna już chwalą się corocznym wzrostem liczby klientów - mówi Patrycja Nalepa z firmy konsultingowej PMR Group. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Anti- fashion – trend, który zyskał dużą popularnośćAnti- fashion – trend, który zyskał dużą popularnośćCo raz więcej słyszy się o nowych trendach, które podbijają światowe rynki modowe. Do takich trendów można zaliczyć przede wszystkim Anti- fashion, niektórzy mówią na nią po prostu anty – moda, brzydkie kolekcje. Wyjątkowo niechlujna moda, a mimo to nadal wzbudza wśród innych zainteresowanie. Przedstawicielom takiego stylu właściwie wszystko jedno, co na siebie założą, a […]
W polskich second handach można nabyć wysokiej jakości firmową odzież. Nie każdy ma jednak czas, żeby jej szukać. Andrea Piacquadio / biznes potrafi przynosić tysiące złotych dochodu miesięcznie. Wiedzą o tym przedsiębiorcze dziewczyny, które bardziej niż regularną pracę cenią handel używanymi ciuchami. Kupują w second handach firmowe ubrania, a następnie... ponownie na nich zarabiają. Zapytałyśmy doświadczone sprzedawczynie, o czym trzeba pamiętać, żeby ten biznes był można zarobić na sprzedaży używanej, markowej odzieży? Jak to robić, żeby zyskać zaufanie klientek i czy jest jeszcze miejsce dla nowych sprzedających? Poprosiliśmy dziewczyny, które wiedzą, jak handlować ubraniami z second-handów, aby podzieliły się z nami swoim ciuchy w second handach, sprzedają onlinePolskie ciucholandy to miejsca, w których można znaleźć dosłownie wszystko. Nie brakuje w nich również markowej odzieży. Sprzedawany w naszym kraju asortyment jest sprowadzony z Norwegii, Szwecji, Niemiec czy Holandii. Egzemplarze, które miały już swoje „pięć minut” w bogatszych państwach Europy, często znajdują drugie życie w garderobie polskich klientek. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie, kiedy i czego mają bardzo zróżnicowaną klientelę. Odwiedzają je zarówno ubogie osoby, które chcą ubrać siebie i rodzinę oraz zaoszczędzić na zakupach, jak i koneserki mody, poszukujące dobrych jakościowo tkanin oraz wyszukanych fasonów. Te ostatnie zwracają uwagę przede wszystkim na metki. Są to zarówno dziewczyny, które interesują się modą i chcą sobie dorobić, jak i handlarki, które prowadzą własne butiki używaną odzieżą – dla kogo?Nie każdy może odnieść sukces, dając drugie życie odzieży z second-handów. Trzeba przede wszystkim znać zagraniczne marki (również te niedostępne w Polsce) i być w stanie znaleźć dobrą gatunkowo odzież. Kobiety, które regularnie chodzą na zakupy do lumpeksów, często już z daleka potrafią ocenić, czy dana część garderoby ma Przy wyborze markowej odzieży należy zwracać szczególna uwagę na metki oraz charakterystyczne cechy danej marki. Niestety, rynek podróbek kwitnie. Często porównywałam znaleziony produkt ze zdjęciem z oryginalnego sklepu w internecie – mówi Stronie Kobiet Arleta, która zajmowała się sprzedażą odzieży z second-handów przez dwa lata. – Ważny jest również skład oraz stan ubrania. To, że jest markowe, nie wystarczy. Starałam się wybierać produkty z lnu, bawełny i jedwabiu. Niestety ciężko jest znaleźć ubranie, które ma wysokiej jakości skład, a jednocześnie jest w bardzo dobrym stanie – dodaje nasza zacząć handel firmową odzieżą?Dziewczyny i kobiety, które przeczesują lumpeksy w poszukiwaniu rzadkich okazów, doskonale znają lokalny rynek używanej odzieży. Wiedzą, które ciucholandy warto odwiedzać i kiedy spodziewać się nowego towaru. (Tę ostatnią informację najczęściej second-handy umieszczają przy wejściu do sklepu.) W dniu dostawy można je spotkać w kolejce do lumpeksu, na długo przed jego otwarciem. Czasem handlarki znają się nawet z Do sklepu z używanymi ubraniami najlepiej jest się udać w pierwszy dzień dostawy, z samego rana. Zazwyczaj stałam w kolejce przed drzwiami już 15 minut przed otwarciem, aby znaleźć jak najwięcej ciekawych rzeczy. Idąc do lumpeksu pierwszego dnia po wymianie towaru, trzeba jednak liczyć się z tym, że będą długie kolejki. Szczególnie teraz, w dobie pandemii, gdy limit osób w sklepie jest ograniczony – wyjaśnia Plecha – kierowca tira za kołem podbiegunowym o polowaniu na zorzęWejście do dobrego ciucholandu w dniu dostawy jest ciekawym doświadczeniem. Część kobiet, które przyszły „na łowy”, w celach zarobkowych, można rozpoznać po szybkich, energicznych ruchach, z jakimi przeszukują kosze i wieszaki z ubraniami. Niektóre z nich są lepiej ubrane od pozostałych klientek. Zdarza się również, że osobiście prowadzą butiki odzieżowe. Szybko i sprawnie dokonują selekcji, nie mierzą wybranych egzemplarzy, a do kasy udają się z naręczem ubrań, za które płacą w sektach, a nawet tysiącach złotych. Nazwanie ich zakupów „szturmem” nie będzie Należy uważać na pewne osoby. Klientki potrafiły wyrwać mi z rąk towar, który akurat oglądałam! – ostrzega niektórych miejscach z używaną odzieżą tak było przed pandemią, bo nie wszystkie przetrwały lockdowny. Część second-handów, podobnie jak markowe salony odzieżowe, postawiła jednak na Od czasu do czasu chodziłam do second-hand w dniu promocji. Takim sposobem udało mi się kupić za 3 zł skórzany płaszcz, warty ponad 1000 zł – wspomina nasza są topowe sprzedawczynie z Vinted i Instagrama?Przeważnie ciucholandy odwiedzają dziewczyny, które nie prowadzą sklepów stacjonarnych. Niektóre z nich mają jednak zaprzyjaźnione miejsca i komisy, w których wystawiają na sprzedaż swoje znaleziska. Można je także spotkać na wyprzedażach garażowych, lokalnych wydarzeniach, targach odzieżowych i oczywiście w internecie. W przeciwieństwie od wyjadaczek, szturmujących lumpeksy, handlem odzieżą zajmują się w czasie wolnym. Często studiują lub mają własną pracę, a sprzedaż markowych ubrań stanowi dla nich dodatkowe źródło dochodu. Ten typ nabywcy potrafi wtopić się w tłum, a do interesów podchodzi z większą swobodą. Miłośniczki ciucholandów są w stanie czerpać dużo przyjemności ze swojego Traktowałam to raczej jako hobby. Zawsze lubiłam wyszukiwać sobie perełki w sklepach, a gdy rozmiary okazywały się źle dobrane, odkładałam swoje nabytki do kartonu. Po pewnym czasie okazało się, że mam tego na tyle dużo, że mogłabym wypełnić używanymi ubraniami drugą szafę. To był impuls – uznałam, że należy te rzeczy sprzedać! – mówi z Ukrainy szyją odzież maskującą w salonie mody ślubnej Marty TrojanowskiejKiedy ubranie nadaje się na handel?W przypadku sprzedaży markowych ubrań bardzo dużą rolę odgrywa „pierwsze wrażenie” – zarówno to wywołane przez zdjęcie produktu, jak i to po odpakowaniu Sprzedawanie ubrań wiąże się z ich wcześniejszym upraniem, wyprasowaniem i zrobieniem odpowiedniego zdjęcia, – najlepiej na modelce – podkreśla Arleta. Nasza rozmówczyni ubolewa nad tym, że nie wszystkie handlarki piorą towar przed wysyłką. Kamila, która sprzedaje markową odzież od dwóch lat, dodaje, że niektóre klientki upewniają się przed zakupem, czy towar został wyprany. Zdarzało się także, że kupujące skarżyły się na nieprzyjemny zapach ubrań zakupionych od innych Odzież wystawiona na sprzedaż powinna estetycznie wyglądać i być czysta. Przed sprzedażą piorę ją i prasuję. Sprawdzam też, czy zakupione przeze mnie rzeczy nie mają ukrytych wad. Przykładowo, w przypadku wełnianych ubrań po upraniu w materiale mogą pojawić się maleńkie dziurki. Takich rzeczy nie mogę sprzedać. Droższe nabytki czasem oddaję do pralni. Pranie zwykle kosztuje więcej niż sama odzież – śmieje się rozmówczyni z rozwagą dobiera także środki do prania, te do delikatnych tkanin czy wełny. Jak zaznacza, „trzeba uważać, żeby nie zniszczyć zakupionych rzeczy”. Dlatego niektóre ubrania pierze ręcznie. Wyjątek stanowią produkty, które są nowe, z firmowymi metkami. - Tych raczej nie piorę – przyznaje sprzedawać markowe ciuchy?Arleta sprzedawała odzież wyłącznie na Vinted, platformie z markowymi ubraniami. Jak zaznacza, „jest to przyjemna i łatwa w obsłudze platforma”. Nasza rozmówczyni próbowała również swoich sił na targach używanych ubrań, ale „nie przyniosło to oczekiwanych efektów”. Kamila przyjęła inną strategię. - Sprzedaję przy pomocy wielu kanałów. Myślę, że jest to istotne, jeżeli chce się na tym zarabiać. Wstawiam rzeczy do komisów, ale też publikuję ich zdjęcia online i ogłaszam się w grupach internetowych. Obecnie wiele osób sprzedaje też odzież na Instagramie – jest to bardzo dobra metoda dotarcia do klienta. Wiele vintage'owych butików prowadzi swoje profile na Instagramie – zaznacza Kamila. Większe wyzwanie stanowi handel na Psekho poruszająco wykonała utwór Niemena. Teraz opowiada nam o wojnie i muzyce- Na Vinted też sprzedaję, ale nie jest to obecnie zbyt dochodowe miejsce, ponieważ ceny w serwisie są bardzo mocno zbijane w dół. Vinted podaje zakres cen podobnych produktów, które udało się sprzedać. Często są to kwoty rzędu kilkunastu lub 20–30 złotych. W serwisie można znaleźć wiele markowych ubrań dla nastolatek. Jego użytkowniczki nieraz sprzedają odzież dosłownie za kilka złotych lub wymieniają się rzeczami. Natomiast z droższymi, markowymi ubraniami, trzeba umieć dotrzeć do kupujących. Na Vinted jest sporo osób, które oferują markową odzież, ale robią to od dłuższego czasu i mają dużo obserwujących. Ich profile są postrzegane jak pewien rodzaj sklepu z markowymi rzeczami, a nie jako profile osób „sprzedających z doskoku” – tłumaczy potwierdza, że „próbuje się pozycjonować na Vinted”, ale nie jest to łatwe i wymaga czasu. Konto na platformie założyła wiele lat temu, przy czym prowadzi je regularnie od niecałych dwóch lat. - Największy ruch na Vinted zaobserwowała kilka lat temu. Osoby, które zebrały wtedy obserwujących i cały czas prowadziły sprzedaż, dzisiaj wygrywają – uważa można zarobić na sprzedaży chiuchów?Nasza rozmówczyni szacuje swoje zarobki na ok. 3000 zł miesięczne. Jak zaznacza, „prawdopodobnie mogłoby to być znacznie więcej, gdyby poświęciła na to więcej czasu”. Według Kamili dochody ze sprzedaży rzeczy z second-handów mogłyby być wówczas porównywalne z „normalną pensją” na etacie. Internautka nie potrafi jednak dokładnie oszacować, ile czasu zajmuje jej wyszukiwanie ubrań „na ciuchach”.- Zajmuje się tym przy okazji wyjścia na miasto lub załatwiania innych spraw. Raczej robię to „z doskoku”. Staram się wstawić do internetu jedną – dwie rzeczy dziennie, tak żeby dbać o swoją widoczność w sieci – wyjaśnia wyższymi zarobkami mogła pochwalić się Arleta, która przez jakiś czas zarabiała wyłącznie na sprzedaży markowych ciuchów. Chociaż trudno jest jej określić, ile dokładnie czasu poświęcała na szukanie ubrań, to szacuje, że chodziła do second-handów mniej więcej 4 razy w tygodniu. Za każdym razem wizyty zajmowały jej ok. 1,5 godziny. Wraz z praniem, prasowaniem i zrobieniem odpowiedniego zdjęcia przygotowanie ubrań do sprzedaży zajmowało jej ok. 3,5 godziny W zależności od tego, co udało mi się znaleźć w dniu dostawy, mój średni, tygodniowy zysk wynosił ok. 1200 złotych. Jest to kwota, która pozwalała mi się utrzymać, jednak zaczęło mi brakować czasu na kolejne wypady do lumpeksów. Dlatego zrezygnowałam z tego – wyjaśnia Arleta. Czy w handlu markowymi ciuchami jest jeszcze miejsce dla nowych sprzedających? To trudne pytanie, ale warto pamiętać o utrudnieniach, które niesie ze sobą pandemia. Trzeba liczyć się z opóźnieniami w dostawach, a także wziąć pod uwagę fakt, że wiele lumpeksów zostało zamkniętych. Z drugiej strony, w ciągu ostatnich dwóch lat zmieniły się nawyki kupujących, a coraz więcej osób szuka ubrań w ofertyMateriały promocyjne partnera
Gdzie sprzedać ubrania, których już nie nosisz? 5 tipów na lepszą sprzedaż ubrań na Vinted Masz w swojej szafie ubrania, których już nie nosisz, które są w złym rozmiarze lub są nietrafionym zakupem? Sprzedaj je online! Ktoś na pewno czeka, aby dać im drugie życie. Sprzedaż ubrań jest banalnie prosta. Jak i gdzie można sprzedać ubrania? Szafa i Zalando to najbardziej popularne strony do sprzedawania ubrań. Przygotowałam mini poradnik, jak zwiększyć sprzedaż ubrań na używanych ubrań - dlaczego warto?Jest wiele osób, które preferują zakup używanych ubrań w sklepach typu second hand, niż w popularnych sieciówkach? Dlaczego? Po pierwsze: używane ubrania są tańsze, a bardzo często są w idealnych drugie: ekologia jest teraz w modzie. Po trzecie: kupowanie używanych ciuchów jest teraz banalnie proste. Wystarczy wejść na specjalny portal do sprzedaży ubrań i znaleźć coś w swoim te trzy rzeczy świadczą o tym, że wiele osób czeka na Twoje ubrania! Nie wyrzucaj ich, daj im nowe życie w nowej ubrań używanych - zaletySprzedaż ubrań online ma same zalety. Wystarczą tylko chęci, wolna chwila na przygotowanie ofert i cierpliwość w oczekiwaniu na kupującego. Po pierwsze: pomagasz komuś, kogo nie stać na drogie nowe ubrania. Możesz sprzedać ubrania w każdym drugie: wspierasz ekologię!Po trzecie: robisz porządek w swojej szafiePo czwarte: każdy portal do sprzedaży ubrań jest prosty i intuicyjny w obsłudze z szybkimi formami piąte: możesz zarobić! Sprzedaż odbywa się bez żadnych dodatkowych świetnie? To idziemy dalej. :)Szafa i to najlepsze strony do sprzedaży ubrań. Od dobrych kilku lat prowadzę sprzedaż na obu portalach. Parę razu udało mi się też wyhaczyć super ciuch dla siebie. Sprzedać swoje ubrania można także poprzez Zalando Pre-owned. 5 wskazówek, jak sprzedawać ubrania na VintedJeżeli masz już konto, ale Twoje przedmioty się nie sprzedają, sprawdź, czy na pewno robisz wszystko jak najlepiej. Zobacz, jak skutecznie sprzedawać ubrania w internecie. 1. Zrób dobre zdjęciaDobre zdjęcia to podstawa! Przygotuj ubrania na sprzedaż, wyprasuj i pokaż je najlepiej na jednolitym tle. Możesz powiesić je na wieszaku lub położyć na podłodze , dywanie. Do zdjęć można dodać kilka dekoracyjnych dodatków, aby zachęcić kupujących. Pamiętaj tylko, co za dużo to niezdrowo! Zdjęcia najlepiej jest robić przy świetle dziennym, tak aby pokazać realne kolory materiału. Jeżeli mamy dostęp do dużego lustra, dobrze jest zrobić zdjęcia ubrań na osobie. Wystarczy do tego telefon z dobrym aparatem! ;) 2. Zadbaj o swój profilPrzyjemne i uporządkowane profile robią bardzo pozytywne wrażenie i przyciągają nowych obserwujących. Zadbaj o miłą notatkę o sobie, możesz dodać także swój własny regulamin sprzedaży. Postaraj się, aby każde zdjęcie na profilu było w podobnym stylu i robione na podobnym tle. Zmierz wymiary i zapisz w notatniku lub w opisie przedmiotu. Tytuł produktu powinien zawierać najważniejsze informacje. 3. Bądź miły dla innych!Pamiętaj o tym, aby zwracać się kulturalnie do wszystkich innych osób na portalu. Zawsze dawaj komentarze po zakończonej transakcji, a inni odwdzięczą się tym samym. Zaufane profile z pozytywnymi ocenami mają większą szansę na sprzedaż. Odpowiadaj na wszystkie wiadomości i staraj się jak najbardziej zadowolić i zachęcić potencjalnego pomyśleć też o miłej niespodziance. Można wydrukować lub napisać własnoręcznie mały liścik z pozytywnym tekstem, który wywoła uśmiech po otworzeniu paczki. 4. Udzielaj się na forumMimo że moda na fora dyskusyjne dawno minęła, to na Vinted całkiem sprawnie działa forum, na którym można znaleźć wątki na różne tematy. Są specjalne działy, gdzie można zareklamować swoje ubrania, a także sprawdzić, czego szukają inni. 5. Podbijaj przedmioty i ustalaj realną cenęNa sprzedaży używanych ubrań niestety nie da się zarobić za wiele. Zazwyczaj sprzedaję rzeczy za około 30 zł. Należy pamiętać, aby ustalać realną cenę. To znaczy, że nie powinna być ona zawyżona, ani zaniżona. Zbyt niska cena może odstraszyć. Najlepiej jest ustalać pełną kwotę, czyli np. 25 albo 30 zł, nie 24, wszystkie wady na zdjęciach i poinformuj o nich w opisie. Jeżeli zatuszujesz faktyczny stan ubrania, możesz liczyć się z brakiem zapłaty lub negatywną opinią. Ustal cenę odpowiednią do jakości większej liczby wyświetleń i polubień warto troszkę zainwestować. Już za kilka złotych można podbić swój przedmiot na 3 dni, tak aby pokazywały się na nowo na stronie głównej i na początku do sprzedawania ubrań służą nie tylko do pozbycia się starych, używanych ciuchów. Czasami zdarza się, że mamy w szafie rzeczy z metkami, których nie nosimy lub ciuchy, które ubrałyśmy tylko raz. Świetnie sprzedają się sukienki na wesele lub studniówkę. Nowe ubrania sprzedają się najszybciej. Nienoszone ubrania można wystawić za nieco wyższą cenę. Zalando - sprzedaż używanych ubrańZalando Pre-owned to nowa opcja, z której jeszcze nigdy nie miałam okazji skorzystać. Polega ona na wysyłaniu zdjęć swoich ubrań do Zalando. Po akceptacji wysyła się do nich paczkę. Pieniądze dostajemy od razu, a sprzedażą zajmuje się już ekipa Zalando. Jest to miejsce, gdzie można sprzedawać ubrania do lumpeksu z całego serca polecam stronę Sprzedaję tam już dawna, strona jest przyjazna, prosta, pojawiają się nowe pomysły i aktualizacje, a sprzedaż jest niesamowicie prosta! W dodatku nie musimy się martwić o oszustwo. Vinted prowadzi kontrolę nad transakcją dzięki nowej opcji “kup teraz”. A Wy sprzedajecie ubrania przez internet? Jakie macie swoje sposoby na szybką sprzedaż? Podzielcie się doświadczeniami w komentarzu. :)